Archive for the ‘moje ulubione kosmetyki’ Category

PostHeaderIcon Moje ulubione kosmetyki, cz. VII.

Szczęśliwe są te kobiety, które nie muszą sięgać do korektorów. Buzia bez skaz, bez plamek, wyprysków, cieni pod oczami należy jednak do rzadkości. Większość z nas musi niestety coś „schować”.

Do moich ulubionych korektorów należy La Femme – używam go, kiedy spotykam się ze szczególnie mocnymi sińcami pod oczami. Mieszam odrobinę korektora z podkładem i nakładam delikatnie na skórę pod oczami. Jeśli zasinienie nie jest zbyt mocne używam popularnych korektorów w pędzelku  – Cllinic albo L’oreala.

Do maskowania wszelkich przebarwień, plamek, zaczerwień itp świetnie się sprawdza korektor w kółeczku Kryolanu. Kilka odcieni pozwala mi perfekcyjnie dopasować kolor korektora do koloru skóry. Rewelacyjnie kryje i maskuje.

korektory

PostHeaderIcon Moje ulubione kosmetyki, cz. VI

Nie wyobrażam sobie, że nie mam go w kuferku. Szczególnie przydatny gdy należy utrwalić makijaż ślubny, sylwestrowy i każdy który ma przez wiele godzin być trwały i „nie do ruszenia”. Sprawia za makijaż jest odporny na ścieranie, nie spływa w upalny dzień i daje poczucie komfortu.

20091220-20091220-_dsc0743

PostHeaderIcon Moje ulubione kosmetyki, cz. V.

Drobiazgi, które ułatwiają pracę:

Olay, nawilżająca emulsja. Szalenie wydajna, bardzo lekka, szybciutko się wchłania i bardzo dobrze sprawdza, szczególnie u osób z suchą skórą. Nigdy mnie nie zawiodła. Położony na nią podkład nie roluje się, nie ściera.

Oriflame, żel do rąk antybakteryjny. Szczególnie przydatny w plenerze, kiedy nie ma możliwości aby umyć ręce przed wykonywaniem makijażu. Mały, praktyczny, używa się go bez dodatku wody.

Avon, odżywka nabłyszczająca do włosów. Zauważyłam, że używa jej moja znajoma fryzjerka – Agnieszka Marcińczak. Spray cudownie pachnie, jest lekki, nie skleja włosów i przede wszystkim fantastycznie nabłyszcza.

Oriflame, Tender Care, zwany „miodzikiem”. Krem stworzony na bazie wyciągu z plastra miodu. Rewelacyjnie nawilża, łagodzi i zmiękcza skórę. Ja daję go większości modelkom na usta na jakieś 10-20 minut przed nałożeniem pomadki / błyszczyku. Szczególnie przydatny zimą, gdy usta często są spierzchnięta. Przed nałożeniem kosmetyku kolorowego ściągam z ust nadmiar i maluję. Usta dzięki niemu są miękkie, a szminka nakłada się łatwo.

niezbedne_kosmetyki

PostHeaderIcon Moje ulubione kosmetyki cz. IV.

Układanie włosów jest naturalnym elementem tworzenia całości wizerunku. W czasie mojej pracy przy sesjach fotograficznych nie rzadko włosy czeszę, układam i spinam. Sama posiadając długie pióra mam spore doświadczenie w ich układaniu. Niezbędnym dla mnie kosmetykiem utrwalającym efekt mojej pracy jest lakier do włosów. Osobiście rzadko używam, kiedyś zresztą bardzo nie lubiłam do niego sięgać. Będąc jednak w Anglii jakiś czas – kupiłam mojej mamie lakier L’oreala. Sama go spróbowałam i okazało się, że w przeciwieństwie do tych, które czasami używałam wcześniej nie skleja włosów, nie obciąża ich, łatwo się wyczesuje i przyjemnie pachnie! Ku mojemu zaskoczeniu jednak, kiedy wróciłam do Polski okazało się, że nie można go tutaj kupić. Na szczęście, opierając się na szeroko zakrojonej kampanii reklamowej – Elnett, lakier ten znalazł się na Polskim rynku.

Ja – polecam!

lakiery

PostHeaderIcon Moje ulubione kosmetyki, cz. III.

Podkład to podstawa. Najładniej podkreślone oczy czy pomalowane usta będą wyglądać nieciekawie jeśli na buzi będzie widać przebarwienia, nierówności czy plamy.

Ja na codzień bardzo lubię używać L’oreal True Match. Fluid jest bardzo delikatny, wspaniale stapia się ze skóra, rozprowadzą się z łatwością. Ponieważ (z reguły) nie mam większych problemów z cerą – podkład ten świetnie się sprawdza. W ciągu dnia, do poprawek mam puder w kamieniu. Lekki i bardzo naturalny efekt, szczególnie latem w upalne dni daje puder mineralny. Przyznaję, że musiałam się nauczyć go stosować. Nie można go nałożyć za dużo – gwarantowany efekt maski i umiejętnie rozprowadzać ruchami kolistymi. Ostatnio testowałam również  La Roche Toleriane – świetnie kryje i jest niezwykle delikatny.

20091008-_DSC7362

Na sesjach świetnie egzamin zdają podkłady Revlona. Dla mnie tym bardziej wygodne i praktyczne w stosowaniu, że opakowania te pozwalają na dowolny dobór odcienia a także na ich miksowanie. Jeśli już mowa o podkładach kryjących używałam również ostatnio kilka razy Vichy Dermablend, zbyt ciężki na codzień, ale do fotografii rewelacyjny. W zasadzie nie wymaga już stosowania korektora, wspaniale maskuje.

20091008-_DSC7359

Niedawno kupiłam Max Factor Miracle Touche. Zaskoczyła mnie jego konsystencja. Ultra delikatny, aksamitny, niesamowicie łatwo rozprowadza się na skórze. Fajny do szybkiego, porannego makijażu.Można go rozprowadzać palcami, gąbeczką w zestawie albo „normalną”.

20091008-_DSC7361

PostHeaderIcon Moje ulubione kosmetyki, cz.II.

Makijaż bez podkreślenia oka rzadko wygląda dobrze. Jest kilka sposób na to aby oko dobrze wyglądało. Jednym z najskuteczniejszych jest ładna kreska, która zagęszcza optycznie rzęsy i sprawia że oczy stają się bardziej wyraźne. Można zastosować eyeliner, kredkę czy po prostu zrobić kreskę za pomocą ciemniejszego cienia. Ja najczęściej stosuję eyeliner, a moimi faworytami są: Cake Eye Liner w kompakcie, do stosowania na mokro, firmy Kryolan oraz eyeliner z pędzelkiem L’oreala. Całkiem fajny (i za niewielkie pieniądze) jest eyeliner w pisaku Oriflame. Z kredek moim absolutnym numer jeden jest czarna Lancome. Trwała, nie rozmazuje się i świetnie rysuje. Brązową kreskę eyelinerem wykonuję bardzo rzadko – stosuję wtedy Intense Eye Liner Oriflame.

20090826-DSC_0429

PostHeaderIcon Moje ulubione kosmetyki, cz.I

Bardzo lubię paletki z cieniami (i nie tylko) L’oreala. Niektóre z nich są sygnowane nazwiskami gwiazd, między innymi Penelope Cruz, Doutzen Kroes czy Milla Jovovich. Kolory są dobrane odpowiednio do typów urody. Bardzo dobrej jakości i trwałe.

20090826-DSC_0419

Search
Archives

You are currently browsing the archives for the moje ulubione kosmetyki category.