Żywioły, cz. I – ogień.
Ten pomysł pojawił się w mojej głowie pod wpływem pięknej chusty, którą dostałam od Bożenki. Bardzo podoba mi się to połączenie pomarańczy i czerwieni. Rzęsy kupiłam wczesną jesienią i jakoś nie miałam na nie pomysłu. Ale połączenie ognistej chusty, bajecznych rzęs i pięknych rysów twarzy Justyny dało taki efekt: