Archive for Wrzesień, 2009
Ostatni dzień lata.
Ostatni dzień lata okazał się ostatnim doskonałym momentem na zrobienie pięknych, słonecznych zdjęć. Fotografował Bartek Koszowski, modelka: Wiktoria z Knurowa, miejsce: gliwicka palmiarnia.
Bollywoodzkie klimaty w Żyrowej.
Dwie wspaniałe dziewczyny – Ania i Kasia – ich wspaniałe stroje, piękne rekwizyty a przede wszystkim talent sprawiły, że w Żyrowej powstały kolejne niesamowite zdjęcia.
Zdjęcia robił Marcin Gołąb:

Oraz Bartek Koszowski:


Fryzjer mimo woli, cz. II.
Jak już wspominałam wcześniej – spinanie, upinanie i czesanie włosów jakoś tak samo z siebie wynika w czasie sesji, w których biorę udział. Poniżej kilka całkiem udanych moim zdaniem fryzur:

Kasi spięłam włosy gładko na bok. Uczesanie proste, acz myślę efektowne
Julita świetnie wyglądała w kapeluszu ubranym na ukos i niesymetrycznym małym koku.
Fryzura Beaty również była asymetryczna. Pasowała do jej wesołej i energicznej osobowości. Chociaż moim zdaniem świetnie wyglądała również ze spinkami we włosach …
Z kolei we włosach Ani znalazły się liście i jarzębina. Czesało mi się ją niesamowicie przyjemne. Beata ma piękne, ciężkie i gęste ale świetnie się układające włosy – w mig powstało upięcie Jesieni.


Karolinę miałam już przyjemność czesać w trakcie sesji w Żyrowej, tym razem uczesałam ją z myślą o klasycznym portrecie :

Pinholki, cz. I.
Bartek Koszowski, z którym miałam już przyjemność robić zdjęcia kilkakrotnie jest fotografem – pasjonatem z oddaniem kolekcjonującym różne stare aparaty. Ale nie tylko je kupuje, dba o nie i ustawia na półce ale również używa! Obok nowoczesnego aparatu cyfrowego w jego torbie można znaleźć starsze modele,a jednym z najciekawszych jest kamera otworkowa. Wykonana kilka lat temu zaledwie, ale nawiązuje do starej techniki camery obscura. Zdjęcia wykonane tym aparatem są nietypowe, czasami bardzo zaskakujące. Poniżej kilka przykładów, w Świerklańcu oraz w Żyrowej:
Marcelina
W sobotę – 19 września miałam przyjemność wykonywać make up przed ślubem Marceliny. Ta szalenie miła i ciepła dziewczyna z ufnością oddała się w moje ręce.


A później była sesja …

Jesień
16 września, w Świerklańcu Bartek zorganizował sesję z JESIENIĄ jako tematem przewodnim. Nasza modelka – Ania ma cudowne, rudo – miedziane włosy i samo już to powodowało, że była idealną kandydatką na twarz tej pory roku. Odpowiedni makijaż, nawiązujący kolorem do zielonych liści i jarzębiny podkreślił świetnie jej oczy i wydobył z niej niesamowity urok.

Bartek postarał się o suche bukiety, ja dzień wcześniej nazbierałam jarzębinę. Anię ubrałam w zielony swetr (Next) i zielone rajstopy – zestaw bardzo prosty ale moim zdaniem bardzo pasujący do modelki.

Wrzesień w tym roku wyjątkowo nas rozpieszcza. Pogoda była wyśmienita. Ciepło, słonecznie – po prostu pięknie. Poniżej Ania w bordowej sukience (vintage) nad stawem.
Karolina i Ania.
Sobota – 12 września – była bardzo zabieganym dniem. Dawid pstrykał tego dnia sporo różnych zdjęć a ja przygotowałam dwie dziewczyny do zdjęć – Karolinę, którą miałam już przyjemność wcześniej malować oraz Anię, fotografkę z Chorzowa, z którą bardzo lubię współpracować.
Karolinę przygotowałam do klasycznego, czarno-białego portretu upinając jej niesamowite włosy oraz robiąc b. delikatny make – up. Następnie trochę zaszalałam zgodnie z najnowszymi trendami:



Nikiszowiec.
Dzisiaj sesja miała miejsce na Nikiszowcu - kolejnej atrakcyjnej architektonicznie dzielnicy Katowic. Na podwórku, pomiędzy starymi familokami Bartosz Koszowski robił świetnej modelce z Pszczyny – Beacie. Sesja miała trzy części: w pierwszej Beata wystąpiła w uroczym różowym szlafroku, papilotach i papuciach, popijając kawę i pociągając papierosa od czasu do czasu … Pełen relaks …

W między czasie ucięła sobie pogawędkę z Panem Malarzem

W drugiej części sesji postanowiła wieszać pranie:

Na koniec Beata ubrała czarną skórę i wyszła pozować na ulicę :

Sesję uważam za szalenie udaną. Świetny fotograf, śliczna modelka i piękna jesienna pogoda – cóż chcieć więcej
Szopienice.
Kolejna sesja miała miejsce w dzielnicy Katowicach – Szopienicach. Na terenie byłej Huty Cynku „Uthemann” Bartek Koszowski zaproponował sesję 2 września. Na zdjęciu w tle wieża ciśnień.

Strój modelki – Natalii – miał luźno nawiązywać do lat 60/70. Tutaj ma na sobie bluzeczkę ręcznie robioną na szydełku (mojej mamy z lat 60.) oraz chusteczkę i rybaczki pożyczone od mojej przyjaciółki, baleriny (Clarks) niestety czarne.
Natalia jest bardzo wysoka – 179 cm wzrostu, jej dłuuuugie nogi świetnie prezentowały się w samej tunice (New Look) i pantoflach na wysokim obcasie (własność Natalii).

Na kolejnym zdjęciu Natalia prezentuje się znacznie skromniej. Długa niebieska spódnica, ponownie mojej mamy (l.70) oraz prosta bluzeczka (Bożenki).

Nasza modelka ma niewiarygodnie jasną, porcelanową cerę. W makijażu skupiłam się na mocnym wytuszowaniu jej rzęs oraz delikatnym podkreśleniu ust.





